Amerykańskie dane (II)

Amerykańskie dane (II)

Analitycy i inwestorzy na całym świecie z uwagą śledzą dane z amerykańskiej gospodarki. Informacje o kondycji amerykańskiej gospodarki i firm mają bardzo duży wpływ na sytuację na światowych rynkach finansowych i kapitałowych. Co warto wiedzieć o amerykańskich wskaźnikach? Jak, na przykładzie gospodarki amerykańskiej, rozumieć zmiany wskaźników wyliczanych przecież także dla innych gospodarek świata? cz. II

Dochody osobiste (Personal Income) – zakupy dóbr stanowią niespełna połowę wydatków Amerykanów. Większą część rozporządzalnych dochodów przeznaczają na nabywanie usług. Pełny obraz konsumpcji zawarty jest w comiesięcznym raporcie o dochodach osobistych publikowanym przez Departament Handlu. Zawiera on dane o osobistych wydatkach konsumpcyjnych, które podzielone są na trzy grupy: zakupy dóbr trwałego użytku, które przynajmniej teoretycznie mają służyć nabywcy przez co najmniej trzy lata, tych o krótszym okresie trwałości oraz właśnie usług. Zasadniczą część raportu stanowią jednak dane o dochodach osobistych. Głównym ich składnikiem są wynagrodzenia za pracę. Jednak obywatele Stanów Zjednoczonych, podobnie jak w innych krajach, czerpią dochody także z wielu innych źródeł. Wśród nich są renty, emerytury, zasiłki rządowe, odsetki od lokat i obligacji oraz dywidendy od przedsiębiorstw, których akcje posiadają. Przy okazji można także dowiedzieć się jaką część swoich wpływów Amerykanie przeznaczają na oszczędności.

Dane o dochodach są dobrą podstawą do prognoz na temat przyszłego popytu konsumpcyjnego, ale nie do końca. Do recesji dochodzi zwykle, gdy konsumenci ograniczają wydatki i dopiero potem następuje spadek dochodów osobistych. Koncentrując się wyłącznie na obserwacji tych danych można zatem przegapić moment, gdy konsumpcja zaczyna spadać. W lipcu dochody Amerykanów zwiększyły się o 0,1%, podczas gdy wydatki wzrosły o 0,8%. Obie pozycje zazwyczaj szły w górę także w poprzednich miesiącach, głównie dzięki ostatniej obniżce podatków oraz niskim stopom procentowym, umożliwiającym zaciąganie tanich kredytów.

Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym (Nonfarm Payroll Employment) – szacunkowe dane o liczbie miejsc pracy w firmach działających poza rolnictwem oraz instytucjach rządowych w danym miesiącu. Publikowany przez Departament Pracy raport zawiera także wiele szczegółowych informacji takich jak średnia liczba godzin przepracowanych w tygodniu oraz średnie wynagrodzenie za godzinę i tydzień. Dane o zatrudnieniu dają podstawę do prognozowania kierunku w jakim zmierza amerykańska gospodarka. Wzrostowi gospodarczemu zwykle towarzyszy tworzenie nowych miejsc pracy. Ważne są także dane o czasie pracy: liczby godzin pracy, gdy gospodarka znajduje się w fazie ożywienia może być pierwszym sygnałem, że przedsiębiorstwa będą zwiększać zatrudnienie. Podobna sytuacja w fazie rozkwitu może oznaczać, że pracodawcy mają kłopoty ze znalezieniem nowych pracowników. Informacje o średnich zarobkach są z kolei przez specjalistów traktowane jako wskaźnik uprzedzający o możliwości pojawienia się potencjalnej inflacji. Podobnie jak ceny innych towarów lub usług płaca za pracę reaguje na każde nadmierne rozluźnienie polityki pieniężnej. Gwałtowny wzrost wynagrodzeń może zatem oznaczać, że na rynku jest zbyt wiele pieniędzy w stosunku do zasobów dostępnej pracy.

Np. w lipcu 2004 r. w amerykańskiej gospodarce poza rolnictwem przybyły 144 tysiące nowych miejsc pracy . Było to znacznie więcej niż w dwóch ostatnich miesiącach, gdy wzrost nie przekraczał 100 tysięcy. Jednak nadal znacznie mniej niż w kwietniu, gdy zatrudnienie wzrosło o ponad 300 tysięcy. Średni tydzień pracy przez cały okres wynosił niespełna 34 godziny dla wszystkich sektorów i około 41 godzin w przemyśle. Stawka godzinowa rosła mniej więcej równomiernie o 0,3%, co może sygnalizować stopniowe zwiększanie się popytu na pracę.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *